Wierszowane inspiracje

W marcu, jak w garncu!

Raz Matka Natura w kuchni siedziała
I myśli: ach, coś bym ugotowała!
Lecz nie wiem, jak zabrać się mam za robotę…
Doprawdy nie wiem, na co mam ochotę!

Już wiem! Na pewno to będzie coś zimnego!
Eh… nie… To nie to! Za dużo już tego!
Zima trwa ponad dwa długie miesiące…
Hmm… A może by tak… piknik na łące!
Z przebiśniegów zupkę pyszną dziś  zrobię!
W marcowym słoneczku usiądę sobie…
Nie… słoneczko zbyt słabo jeszcze grzeje…
I wietrzyk chłodny dookoła wieje…
Zbyt zimno jeszcze na taką wyprawę.
Lepiej wymyślić inną potrawę…

I tak siedziała.
I tak myślała:
Co odpowiedniego, by ugotowała.
Aż nagle oświeciło Matkę Naturę,
Wymyśliła wspaniałą, marcową recepturę:
Do garnka wrzuciła kilka przebiśniegów,
Dodała szczyptę bielutkiego śniegu
Podgrzała lekko słońca promieniami,
Ostudziła mroźnego wiatru podmuchami.
Trochę w tej potrawie wiosna zagościła,
Lecz nadal się zapachem, zima unosiła.

I to była potrawa idealna w marcu,
Bo jak wiadomo: w marcu, jak w garncu!
Zimy i wiosny się smaki zmieszały,
Na wiosnę poczekać nam jeszcze kazały.

Monika Dzierbicka
https://www.facebook.com/wierszykimoniki/